Kalendarz bloga
16/02/14 Otwarcie
16/02/14 Nowy mod
22/02/14 Wydarzenie: Burza Śnieżna – link
24/02/14 Odejście moda
26/02/14 Nowy mod
19/04/14 Wydarzenie: Mecz Hokeja – link
02/07/14 Nowy szablon
07/07/14 Wydarzenie: Kto zabił? – link
20/07/14 Odejście moda
23/07/14 Nowy mod
29/08/14 Zamknięcie
24/12/15 Reaktywacja
25/12/15 Nowy admin
28/12/15 Wydarzenie: Kolacja wigilijna – link
29/06/15 Nowy nagłówek
09/10/16 Wydarzenie: Deszcz i wichura - link
28/11/16 Nowy nagłówek
10/12/16 Wydarzenie: Uratuj święta! - link
04/01/17 Wydarzenie: Psi zaprzęg - link
28/01/17 Wydarzenie: Słodka Walentynka - link
04/02/17 Nowy szablon
27/03/17 Wydarzenie: Mount-ipedia - link
21/04/17 Wydarzenie: Pojedynek Mistrzów, etap I - link
01/05/17 Wydarzenie: Pojedynek Mistrzów, etap II - link
02/05/17 Nowy nagłówek
17/09/17 Wydarzenie: Spływ kajakowy - link
Październik • -4°C
Tydzień temu jeszcze ostatnie kolorowe liście były odgarniane z chodników, a dzisiaj? Jeśli ktoś wyszedł z domu przed siódmą rano, to na pewno widział ten biały puszek zalegający na trawnikach, samochodach czy stromych dachach naszych domków. Pierwsze opady śniegu mogły zaskoczyć turystów, ale dla prawdziwych mountcartierowców to już chleb powszedni. A więc dla tych, którzy zabłądzili lub są u nas tylko przejazdem: drodzy państwo, oto oficjalne otwarcie zimowego sezonu! Na wygrzewanie się w promieniach słońca zapraszamy ponownie w czerwcu, a teraz proszę kupować wełniane szaliki i czapki, bo noce są już coraz chłodniejsze. Oszczędźcie naszego biednego lekarza i nie wystawajcie zakatarzeni pod drzwiami jego gabinetu, bo na pewno nie narzeka on już na brak pacjentów!

13.07.2017

Home, sweet home

Chris Richardson

27 lat spiker radiowy Uniwersytet Vancouver FC: Taylor Kitsch

Dzień dobry, urocze Mount Cartier. Mówi dla was Chris Richardson. Znacie przypowieść o synu marnotrawnym powracającym do domu? Trochę błądziłem po drodze, ale jestem. Dużo nagrzeszyłem? Raczej niewiele. Mówią, że Ojciec wybacza dzieciom ich grzechy. Może Mount Cartier wybaczy mi moje? To mój powrót do najbliższej rodziny. Do was. Witaj Mount Cartier, żegnaj wielki świecie – Uniwersytecie w Vancouver, wielka łasko oświecenia, tanie żarcie u chińczyka i żegnajcie kilometrowe kolejki po kawę. Jak trafnie ujęli to wielcy muzycy: "Słodki dom (...), gdzie niebo jest tak błękitne, słodki dom (...). Panie, wracam do Ciebie do domu." Posłuchajcie ze mną: Lynyrd Skynyrd – Sweet home alabama.
Ukończył Uniwersytet Vancouver na kierunku filozofii. Wrócił do Mount Cartier. Popala trawkę, filozofuje, uduchawia świat, ucieka... nie wiadomo przed czym, bo Chris na antenie zdaje się lepszą wersją siebie, jaką znają wszyscy i lubią. Pamiętają, że powinni, bo przecież zawsze był takim uroczym, dobrze wychowanym młodzieńcem. Z czego – czasem – się wyrasta. On sam ogląda się za ramię, kiedy nikt nie patrzy, pogrąża się w zadumie, jak ludzie nie widzą. Czasami cierpi, ale taka jest dola człowieka myślącego, że musi. Dlatego pogodził się z życiem i z faktem, że ambicjami czasami trzeba wyścielić poduszkę, żeby się dobrze wyspać i wstać – do następnego "Poranka z Chrisem".

( 8 )

  1. [WITAM SERDECZNIE! OBY CI SIĘ TU DOBRZE GRAŁO CHRISEM <3 ZOSTAŃ Z NAMI JAK NAJDŁUŻEJ I NIE ZRAŻAJ SIĘ DO MINY I MEREDITH, JEŚLI BYŚ MIAŁA CHĘĆ NA WĄTEK, TYLKO JA -AUTORKA, JESTEM Z NATURY NARWANA :* ]

    OdpowiedzUsuń
  2. [Sweet home Manitoba! Poranki z Chrisem muszą być naprawdę ciekawe. Baw się dobrze z drugim potworkiem :D]

    Ferran, Cesar & Tilia

    OdpowiedzUsuń
  3. [ O jejku jaki ciekawy pan :D Chris jest doprawdy intrygujący. Pan filozof, więc jakże mógłby nie być interesujący... Czuję, że Martha z lubością wysłuchuje wszystkich jego audycji radiowych. Bo przecież taki miły głos, takie mądre rzeczy mówi ;)
    No i oczywiście chętnie by go spotkała :D Choć kto wie, czy go z dzieciństwa nie kojarzy ;)To w końcu tylko dwa lata różnicy...
    W każdym razie zapraszam do siebie, o ile są chęci ^^ ]

    Martha Melody Jones

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałaby, miała! Czytając Twoją kartę postaci (Chrisa, oczywiście) wiedziałam, że prędzej czy później przyjdę po wątek. Z jego podejściem do świata, Jansson znajdzie w nim kogoś ważnego! Zważywszy na to, że w samym Mount Cartier moja bohaterka mieszka miesiąc z hakiem, nie możemy szaleć w powiązaniach. Ale mam w głowie dużo błogiego taplania się w pseudo-inteligentnych rozmowach, palenia ziółek spod lasu i innych cudów. (Czy przeszkadzałoby Ci prowadzenie wątku pod jednym postem, jak tutaj: klik?)

    Julia

    OdpowiedzUsuń
  5. Co to w ogóle za nędzne podstępy, Więźniu! Nie miałam pojęcia, że to kolejna Twoja odsłona. Myślisz - o, fajnie, poznam kogoś nowego, a tu proszę, trzeci wątek pod tym samym sztandarem*.

    Mogę się ugiąć, nie ma problemu. Po prostu łatwiej mi wracać do wcześniejszych komentarzy. (I ile Ty masz lat, żeby nagrody zbierać?! Śmieję się).

    * tak naprawdę niesamowicie się z tego cieszę, bo wiesz, że lubię Twoje pióro. Chciałam wprowadzić tylko moment dramatu.

    Julia

    OdpowiedzUsuń
  6. Śmieję się bardzo! Po dwukrotnym przeczytaniu Twojego komentarza stwierdziłam, że to właśnie ja mogłam popełnić faux pas. Przepraszam! Mimo wszystko teraz żałuję, że ja nie mieszkam z żadnym blogowym człowiekiem...

    I tak, nadal chcę wątek z Chrisem, a nad tym we trójkę możemy pomyśleć, jak Więzień w ogóle będzie miał czas, o! Co do naszej fabuły - zaczynamy bez wcześniejszych ustaleń?

    Julia

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, czy jak poproszę Ciebie o pierwszy post to będę całkiem bezczelna? Właśnie wypociłam długi post zaczynający i trochę opadła mi coś, co banalnie nazywamy "weną". A wątek w trzy, świetnie! Może po czasie nam się wyklaruje ciekawsza fabuła na takowy!

    Julia

    OdpowiedzUsuń
  8. Aktualizacja ostatniej wiadomości: jeśli całkiem nie masz do tego głowy, usiądę do zaczęcia w niedzielę wieczorem / poniedziałek.

    Julia

    OdpowiedzUsuń

Październik stoi u dwora, wykop ziemniaki i pora.