A kiedy śnieg przestanie prószyć, to Monty na spacer ruszy.

Blog zawieszony

Po przeprowadzeniu ankiety większością głosów wygrała opcja zawieszenia bloga. Oznacza to, że autorzy mają możliwość dalszej gry i zapisów, ale administracja — za wyjątkiem wysyłania zaproszeń i wpisywania do listy bohaterów — nie będzie angażować się w życie bloga. Z tego samego powodu zakładka Organizacyjnie na czas zawieszenia bloga zostaje usunięta. Raz jeszcze dziękujemy za Waszą obecność i życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze.

nie istnieję & latessa

Kalendarz

16/02/14 Otwarcie
16/02/14 Nowy mod
22/02/14 Wydarzenie: Burza Śnieżna – link
24/02/14 Odejście moda
26/02/14 Nowy mod
19/04/14 Wydarzenie: Mecz Hokeja – link
02/07/14 Nowy szablon
07/07/14 Wydarzenie: Kto zabił? – link
20/07/14 Odejście moda
23/07/14 Nowy mod
29/08/14 Zamknięcie
24/12/15 Reaktywacja
25/12/15 Nowy admin
28/12/15 Wydarzenie: Kolacja wigilijna – link
29/06/15 Nowy nagłówek
09/10/16 Wydarzenie: Deszcz i wichura - link
28/11/16 Nowy nagłówek
10/12/16 Wydarzenie: Uratuj święta! - link
04/01/17 Wydarzenie: Psi zaprzęg - link
28/01/17 Wydarzenie: Słodka Walentynka - link
04/02/17 Nowy szablon
27/03/17 Wydarzenie: Mount-ipedia - link
21/04/17 Wydarzenie: Pojedynek Mistrzów, etap I - link
01/05/17 Wydarzenie: Pojedynek Mistrzów, etap II - link
02/05/17 Nowy nagłówek
17/09/17 Wydarzenie: Spływ kajakowy - link
02/02/17 Nowy szablon
14/02/17 Wydarzenie: Poczta walentynkowa - link

Piekarnia Turnerów


Piekarnia Turnerów istnieje w Mount Cartier od zarania dziejów, założona jeszcze przez ojca Benjamina Turnera - Paula Turnera. Rodzinne przedsiębiorstwo może i nie rozrastało się, ale zyskało szacunek wśród lokalnej społeczności świeżymi wypiekami oraz starannością z jaką Paul, a później Benjamin oraz Scarlett podchodzili do swojej pracy.


Przydomowy zakład piekarski zapala swoje światło jeszcze przed wschodem słońca by dostarczyć mieszkańcom Mount Cartier chleb oraz bułki, by mogli dobrze rozpocząć swój dzień. Po przejęciu zakładu przez Bena oraz Scarlett oferta rozszerzyła się o produkty dość nietypowe, inne w każdym dniu. W większe święta natomiast wystawa mieni się dostosowanymi do okoliczności ozdobami.
Aaron kontynuuje te tradycje, choć zmysł jego matki pozostaje u niego tylko w dobrze rozpisanych przepisach. Praktyka czyni jednak mistrza, a wieczorami można eksperymentować.
Zapach roznoszący się z piekarni kusi by wstąpić, a nawet zostać na dłużej.



Brak komentarzy

Prześlij komentarz