Kalendarz bloga
16/02/14 Otwarcie
16/02/14 Nowy mod
22/02/14 Wydarzenie: Burza Śnieżna – link
24/02/14 Odejście moda
26/02/14 Nowy mod
19/04/14 Wydarzenie: Mecz Hokeja – link
02/07/14 Nowy szablon
07/07/14 Wydarzenie: Kto zabił? – link
20/07/14 Odejście moda
23/07/14 Nowy mod
29/08/14 Zamknięcie
24/12/15 Reaktywacja
25/12/15 Nowy admin
28/12/15 Wydarzenie: Kolacja wigilijna – link
29/06/15 Nowy nagłówek
09/10/16 Wydarzenie: Deszcz i wichura - link
28/11/16 Nowy nagłówek
10/12/16 Wydarzenie: Uratuj święta! - link
04/01/17 Wydarzenie: Psi zaprzęg - link
28/01/17 Wydarzenie: Słodka Walentynka - link
04/02/17 Nowy szablon
Marzec • -22°C
Chyba niepotrzebnie cieszyliśmy się z tych kilku promieni słońca, bo w tym miesiącu pogoda nie będzie nas rozpieszczać. Temperatura znowu spadła o kilka stopni w dół, co dla turystyki w naszym mieście oznacza jedno: nie uwolnimy się jeszcze od wszystkich ciekawskich przesiadujących w zajeździe już od przeszło kilkunastu tygodni. Tak, tak, to o Was dzisiaj mówimy! Wszyscy Ci, którzy tak chętnie wypuszczają się w pokryte śniegiem góry powinni teraz otwierać szeroko oczy i uważać gdzie stawiają swoje wielkie stopy. Coraz częściej dochodzą nas słuchy o dziwnych śladach widocznych na śniegu, których nasz leśniczy nie miał niestety okazji jeszcze zbadać... Bądźcie czujni i nie dajcie się nigdzie porwać.

21.03.2017

By­wają w życiu chwi­le, których ból da­je się zmie­rzyć do­piero po je­go przeżyciu, i wówczas dzi­wi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

FERRAN KAYSER
LEŚNICZY W MOUNT CARTIER • WIĘCEJ
Zawsze, kiedy potrzebował ciszy, szukał jej w lesie – w świecie dziesiątek zwierząt i tysiąca drzew, których zapach wielokrotnie przenikał materiał odzieży, dając się poczuć jeszcze w czterech ścianach niewielkiej chaty. W świecie, w którym nikt nie słyszał wrzasków jego słabości, nie raczył zbędnym politowaniem, gdzie nie musiał liczyć już czasu. Ilekroć targały nim silne emocje, sprytnie ukrywał je w zaciśniętych pięściach – szczególnie nocą, gdy wspomnienia spędzały sen z powiek, a chłodny księżyc spowijał framugi drewnianych okien, i za żadne skarby świata nie pozwalał odejść w błogie objęcia Morfeusza. Ten rok, choć niebywale trudny, zrodził wiele zmian. Fauna i flora stały się skutecznym lekiem przeciwbólowym, pełne paśniki sposobem na radość, a wyłamane wichurą drzewa podłożem smutku. Wyciągnął rękę do lasu. Wyciągnął rękę do siebie.
Teraz na nowo wyciąga ją do ludzi.


( 5 )

  1. (Nigdy nie przestaniesz mnie czarować, Twoje postacie zawsze wywierają na mnie podobne wrażenia. To jak jakiś fatalny urok (w mojej sytuacji fatalny, bo na chwilę obecną nie mam śmiałości ani sumienia proponować Ci kolejnego wątku, kiedy zalegam Ci na wszystkie pozostałe). Zawsze podziwiam staranność, z jaką kreujesz swoje twory, wszystko jest w nich spójne, a po przeczytaniu karty postaci widać, że w procesie tworzenia pokusiłaś się o solidny research. Już nie będę tu wzdychać i słodzić, bo wyjdzie jeszcze, że się podlizuję, a tu totalnie nie o to chodzi. Chciałam dać znać, że kartę pochłonęłam w całości i nie wiem co z tym chyleniem czoła, bo czyta się bardzo lekko i przyjemnie, zresztą jak zwykle. Baw się dobrze z tym z panem i może, ale to może uda nam się i tu coś skrobnąć, ale to jak już przestanę Ci zalegać ze wszystkim.
    I nie próbuj mnie nakłaniać, bo wiesz, że nie odmówię.)

    Leah Mackenzie

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, po tym co mi napisałaś spodziewałam się, że będzie u Ferrana ciężko, ale chyba nie myślałam, że aż tak. Z całą pewnością spore z niego wyzwanie, bo to niby się mówi, że postaci z problemami są łatwiejsze do pisania i ma się więcej możliwości niż z takimi szarymi, zdrowymi ludźmi, ale ja mam nieco inne zdanie. O wiele łatwiej pisać, że postać uśmiecha się w co drugim odpisie niż, że jest rozgoryczona i zła na świat.
    Cieszę się jednak, że mamy nowego leśniczego i że zdecydował się kolejną postać umieścić w naszych skromnych progach. Oby pisało się nim tak dobrze, jak całą resztą i oby ten pan znalazł kogoś, kto zechce go przytulić i uspokajać tak długo, aż w końcu uwierzy, że może być szczęśliwy nie tylko wśród leśnych stworzeń ;)

    Vivian

    OdpowiedzUsuń
  3. [Oj, dziękuję za miłe przywitanie. <3 Bardzo mnie cieszy, że Enid zaskarbiła sobie sympatię tego pana. Wobec tego pozostaje mi życzyć tego samego i oczekiwać niecierpliwie na zaczęcie!]

    Enid A.

    OdpowiedzUsuń
  4. [Jeśli mam być szczery, to przyznam się, że on obecnie (może na początku, ale będzie to zanikać) nie potrzebuje uznania za sztukę i swoje obrazy. Obecnie strasznie zakuło go w serducho to, że jego dom rodzinny się zmienił i już nie przypomina tego, w którym dorastał, więc stara się to zmienić. Obecnie maluje okiennice na niebiesko xD Zmieniają mu się priorytety i teraz skupia się na swoim najmłodszym.
    Co do fryzjera, to sprawa jest dość prosta, ale to zachowałem do wątków, żeby nie obnażać się w karcie ze wszystkiego ;P

    Przychodzę tutaj, bo na czacie zauważyłem, że ten pan jest czysty jak łza, więc postanowiłem właśnie jego zabrudzić swoim powiązaniem. Cieszę się również, że moje KP Ci się podobało, bo czasem przychodzi mi pisać je z bólami, zwłaszcza na Indywidualnie xD]

    Charles Davis

    OdpowiedzUsuń
  5. [Widzisz, Charlie jest bardziej złożony niż wachlarzyk z papieru.
    Widzisz, dobrze się składa. Nic nie leczy tak dobrze szoku pourazowego, jak malowanie okiennic na niebiesko albo tynkowanie domu na żółto. Akurat tak się składa, że mój pan potrzebuje kogoś do pomocy przy obu tych rzeczach xD
    Myślę, że nasi panowie mogą się nawet lubić, bo w sumie czemu nie. Nie wiem, jaka relacja interesuje Cię najbardziej, więc jak coś to pisz śmiało i wtedy ewentualnie pozmieniamy coś c:]

    Charles Davis

    OdpowiedzUsuń

Luty gra wietrzne nuty, a szyld miasta śniegiem okuty!